Vesper to europejskie kino sci-fi i jak to w europejskim kinie sci-fi więcej tutaj filozofii niż wybuchów, a bohaterowie płyną za akcją, a nie jej się przeciwstawiają.
Reżyserami filmu Vesper (w wersji roboczej Vesper Seeds) byli Bruno Samper oraz urodzona w 1982 roku, litewska reżyserka Kristina Buožytė, znana z takich filmów jak Znikające fale (Aurora) oraz Kolekcjoner. Scenariusz powstał w wyniku wspólnych prac Buožytė i Briana Clarka, a zdjęcia powstały w Wilnie. Film miał premierę na słynnym czeskim festiwalu filmowym 56. Karlovy Vary International Film Festival.

Film opowiada historię Vesper, dziewczyny żyjącej w postapokaliptycznym świecie przyszłości. Mieszka ona ze swoim chorym ojcem i stara się przeżyć, w czym pomaga jej robot-dron. Sama zaś posiada duże zdolności w tak zwanym biohakowaniu, a także spryt i dużą inteligencję. Dziewczyna przez przypadek spotyka tajemniczą Camellie, mieszkankę Cytadeli – miejsca, które w nienaruszonym stanie przetrwało zawieruchę wojny. Ta obiecuje Vesper ratunek i możliwość dostania się do ostatniego miejsca na Ziemi, gdzie można godnie żyć. Według Filmweb film zarobił 1 670 865 $.

Główna bohaterkę – Vesper – gra brytyjska aktorka Raffiella Chapman, która wcześniej zagrała między innymi w Osobliwy dom Pani Peregrine oraz Teoria Wszystkiego. Partneruje jej kilku aktorów z trzeciej światowej ligi. Należą do nich Eddie Marsan, znany z wielu produkcji, Rosy McEwen (Blue Jane) oraz Richaed Brake, który wystąpił między innymi w Batman: Początek, Doom, czy Sisi: Droga do zemsty.

Vesper jest typowym przedstawicielem europejskiego kina fantastycznego. Jest mrocznie, jest smutno, jest filozoficznie. Akcja jest powolna, daleko od amerykańskiego czy chińskiego mainstreamu. Wizja reżyserów i scenarzystów ukazuje nam świat po globalnej katastrofie, świat dziwnie hybrydowy, rozdarty między technologią a naturą. Uważny widz odnajdzie tutaj nawiązania do niezapomnianej „Cieplarni” Briana Aldissa.

Pod względem wizualnym film jest zrealizowany bardzo sprawnie. Efekty specjalne nie przysłaniają fabuły, są za to świetnie wkomponowane w opowieść. Wszystkie kadry są tutaj przemyślane, w odróżnieniu od fajerwerków amerykańskiego kina, gdzie w większości wypadków forma góruje nad treścią.
Duże wrażenie robią krajobrazy, szczególnie świetnie nakręcone ujęcia lasów Litwy. To w połączeniu z ziarnistymi, bagnistymi kolorami tworzą atmosferę niepokoju i napięcia, a także świetnie oddają świat po globalnej katastrofie, czumu służy również muzyka i udźwiękowienie. Scenografia, choć oszczędna także spełnia swoja rolę nośnika zaniepokojenia. Do tego wszystkiego dochodzą wytwory biotechnologii, które zostały przemyślane i dobrze wkomponowane w świat przedstawiony.
Przewodnim motywem fabuły jest związek człowieka z technologią i naturą. Dodatkowo otrzymujemy trudna relacje ojca z córką oraz próbę przedstawienia cywilizacji po kataklizmie. Film ma oczywiście kilka wad, jak naiwności i nieścisłości fabularne, no i znacznie różni się od efektownych amerykańskich produkcji. To wcale jednak nie umniejsza obrazu. Vesper to ciekawe europejskie kino sci-fi.



