Pożeracz światów recenzuje: Duchy przeszłości – Łukasz Migura

Łukasz Migura powraca, pozwalając nam znów przenieść się do cyberpunkowych, mrocznych Katowic. Detektyw, przywodzący na myśl chandlerowskiego Marlowe’a, dostaje zlecenie, które nie może okazać się typowe…


Znamy już ten świat migających neonów, mrocznych zaułków i sterującej wszystkim sieci. Za sprawą nowego opowiadania, kontynuacji “Klucza” znów otoczy nas mrok i niecne kombinacje. Detektyw, tkwiący w odłączonym od sieci biurze  – silnie przywodzącym na myśl to, w którym rezydował Marlowe – na prośbę tajemniczej klientki będzie musiał kogoś odnaleźć. Po co? Dlaczego? Kim ona jest? Kim  tak naprawdę jest poszukiwany? Pytania pączkują, ale detektyw działa z wrodzonym brakiem taktu i fantazją. Tam nie ma miejsca i czasu na takie uprzejmości.
Porywająca historia, ale jak to w noir nie o tempo chodzi. Tu “grają” opisy zdarzeń, ludzkie fizjonomie, odgłosy, porównania – istnie chandlerowskie (nie na zasadzie kopiowania, a twórczej inspiracji w duchu Mistrza) i nierzadko wywołujące uśmiech na twarzy. Gra też opis świata, poznajemy nieco więcej odcieni cyfrowego mroku. Bardzo udany jest tu miks zwięzłości, niemal poetyckich opisów i precyzja w przedstawieniu rzeczywistości – włącznie z intermedium zniszczonego parku. Szalenie wciągające opowiadanie, ale nie dzięki pędzącej na złamanie karku fabuły, a raczej przez te całą otoczkę malowaną ciemną paletą barw.
Duchy przeszłości odkryje nie tylko detektyw – my również zauważymy wiele wątków, które czekały na dalsze impuls niczym pozostawiony sobie przewód sieciowy. Nie chcę zdradzać za wiele z treści, ale z pewnością spotkacie piękne, zdradliwe kobiety i twardych gości, dla których zabić – to jak splunąć…
Oba te opowiadania nie dość, że ukazują duży potencjał Łukasza Migury, ale sprawiają, że wręcz chcielibyśmy prosić o konkretny zbiorek osadzony w tym świecie. Jest motyw, który mógłby być osią, a galeria postaci aż czeka na stopniowe odkrywanie. Z przyjemnością wstawiłbym go między klasykę (ale i nowsze) noir a zbiorek “Hardboiled” z wydawnictwa Gmork.
Zaciekawieni? Warto sięgnąć, zwłaszcza że obie pozycje są w korzystnej cenie na stronie Autora.

Paweł Richert, Pożeracz Światów

Copyright ©http://empiresilesia.pl

http://empiresilesia.pl/wp-content/uploads/2018/01/19.jpg

Post Author: Rulez260

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 16 = 21