Charakterystyka gazety „Świt”

Tygodnik „Świt” wpisuje się w tendencyjny i charakterystyczny – pozytywistyczny nurt prasowy – w czasopisma kobiece. Najważniejsze pisma tego rodzaju to przede wszystkim „Bluszcz”, „Kronika rodzinna”, „Tygodnik Mód i Powieści” i właśnie „Świt”.

Każde z nich miało wspólną cechę, bowiem oprócz informacji dotyczących mody, porad wychowawczych i gospodarskich publikowały publicystykę kulturalną i społeczną, liczne ryciny i ilustracje, beletrystykę oraz najważniejsze czyli liczne porady praktyczne.         Pierwszy numer gazety wyszedł 20 marca 1884 roku, a ostatni w 1887, kiedy to wydawanie tygodnika stało się nieopłacalne. Założycielem pisma i głównym redaktorem był Salomon Lewental, żydowski wydawca i księgarz warszawski. Natomiast odpowiedzialną za część literacką została Maria Konopnicka, autorka nowel i poetka. Jako redaktorka patronowała wydaniu pod jej skrzydłami – 106 numerów (do marca 1886 roku) pisząc, aż 14 wstępnych artykułów. Do współpracowników tworzących gazetę należeli m.in. Eliza Orzeszkowa, Józef Ignacy Kraszewski i Teofil Lenartowicz.

         Ważnym aspektem tego społeczno-politycznego tygodnika były liczne bezpłatne i bogato ilustrowane dodatki dotyczące mody. Wydawano też specjalną „Bibliotekę Świtu”, w której można znaleźć różne pożyteczne informacje dotyczące kwestii zawodowej pracy kobiet.

         Gazeta swój program kierowała ku kobietom, one były wyłącznym odbiorcą tytułu.  Twórcy tygodnika starali się podkreślać patriotyczne wychowanie kobiet, jako element historii państwa polskiego. Optowali za wszechstronnym wychowaniem i wykształceniem kobiet przed podjęciem pracy domowej i zawodowej. Redaktorzy gazety usilnie nawoływali do udostępnienia szerokiej rzeszy kobiet możliwości kształcenia.  Nawoływali i walczyli o samo prawo dostępu kobiet do wiedzy. Uznawali, że zdobycie wiedzy, nie może ograniczać specyficzna rola kobiety w rodzinie, jak np. wychowanie dzieci[2].

          Można ją było prenumerować, a cena zależna była od miejsca zamieszkania. Rejony prenumeraty podzielono na miasta i prowincje. Tymi miastami były Warszawa, Kraków, Lwów i Poznań, z kolei każde miasto odpowiadało za swoją prowincję. Cena pierwszego numeru w stolicy wynosiła 25 kop, a z przesyłką 30 kop.

        W pierwszym numerze pisma, który miałem możliwość przejrzeć w bibliotece głównej Uniwersytetu Opolskiego, oprócz wstępu napisanego przez kierującą częścią literacką Marię Konopnicką, wiele miejsca poświęcono Zygmuntowi Krasińskiego, jednemu z najsłynniejszych poetów polskich epoki pozytywizmu. Zawarto sporo porad praktycznych, jak te o higienie napisane przez doktora medycyny, czy wskazówki krajoznawcze. W pierwszym numerze zawarto również dodatek w skład, którego wchodziły m.in. 6 stron, czarno-białych rycin i powieści w odcinkach.

         Jako gazecie usilnie nawołującej do zdobywania przez kobiet wykształcenia tak podstawowego jak i wyższego nie mogło zabraknąć artykułu poświęconego temu problemowi. Nosi on tytuł „Studentki- Polki”, niestety razi brak podpisu autora pod tekstem. Na tym artykule chciałbym się skupić, gdyż pokazuje on dokładnie cele i zadania czasopisma. Pod tytułem znajduje się łacińska sentencja Per aspera- ad astra, co oznacza “przez ciernie do gwiazd”, a co można zrozumieć, jako przez trudności do celu, co doskonale ilustruje treść zawartą w artykule. Jest on napisany ciekawym, barwnym językiem, a zawarto w nim podstawowe aspekty programu wykształcenia kobiet.    

         Autor tekstu wywodzi, że w dawnych czasach w myśl zasady, tu ma miejsce kolejny łacińskie cytat, który w tłumaczeniu brzmi, “precz, precz, niewtajemniczeni”, dostęp do wiedzy był ściśle rozdysponowany pomiędzy wąskie grupy, a ogółu starano się nie dopuścić do nauki. Teraz, kiedy nauka jest dostępna dla wszystkich zdobycie wiedzy nie powinno stanowić problemu. Tutaj jednak autor polemizuje, przedstawiając złudną sytuację kobiet, którym rzucane są kłody pod nogi przy każdej próbie edukacji. Sam autor opisuje tą sytuację dość barwnie używając stwierdzenia, że kto broni dostępu do wiedzy, pozbawia życia, wody lub skrzydeł chcącego ją przyjąć. Mężczyzn do edukacji nikt nie zmusza, z kolei chcące się edukować i wyedukowane kobiety traktuje się z pogardą, nazywając je jak podaje twórca artykułu, na przykład: „ten medyk w spódnicy”.

         Następnie autor próbuje scharakteryzować polskie studentki, uznając je za nowy element społeczny. Opisuje je, jako bojowniczki o nowy porządek świata, zrywają, bowiem ze starymi przyzwyczajeniami i przesądami, wyrzekają się ustalonych przez wieki obowiązków kobiety, rywalizujące z mężczyznami, separuje je jednak od emancypantek, podając za przykład wypowiedź uznanego profesora Virchowa krytykującego emancypację, a popierającego zdobywanie wiedzy przez studentki.    

         Autor podaje przykłady zależności i oddziaływań społeczeństwa na studentki na Wyższych Zakładach Naukowych w St. Petersburgu. Uważa, że w przeciwieństwie do znacznie większej części studentów, studentki nie odczuwają opieki społeczeństwa, niechętnie są dopuszczane do szerokiej edukacji, jeśli już udało im się przebić przez morze, zawiści traktowano je marginalnie. Sytuacja, która wynikła, zmuszała młode kobiety do kontaktów z innymi, również z mężczyznami, co bardzo podoba się autorowi, prowadzi to, bowiem do unormowania sytuacji i do pokazania, że kobieta wcale nie jest gorsza od faceta. Niestety głównym problemem studentów tak kiedyś, jak dzisiaj są głód i nędza, szczególnie dotykająca studentek XIX wieku, autor wierzy jednak, że w przyszłości ta sytuacja ulegnie poprawie.

          Autor ukazuje różne typy studentek, jak entuzjastki, z różnych krajów, z Królestwa, z Ukrainy, z Litwy. Podkreśla na koniec, że po studiach kobieta zostanie zwykłą osobą, tyle, że wykształconą. Na szczęście lata walki o równouprawnienie w edukacji minęły, oby bezpowrotnie.


[1] Łojek J., Myśliński J., Władyka W., Dzieje prasy polskiej, Warszawa 1988, s. 55

[2] Kmiecik Z., Zabór rosyjski(1865-1904) [w:] Prasa Polska 1864-1918, pod red. J. Łojka, Warszawa 1976, s. 80

Post Author: Rulez260

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *