Poezja

Dobre wiersze #12: Walt Whitman – Pieśń o sobie samym

Walt whitman george collins cox

Pieśń o sobie samym Walta Whitmana to jeden z najważniejszych wierszy w karierze tego amerykańskiego artysty. Utwór pełny aluzji i ukrytych znaczeń, niemal doskonały w kwestiach użytego języka. Arcydzieło poezji.

Walter Whitman (ur. 31 maja 1819 roku w West Hills, niedaleko Huntington na Long Island; zm. 26 marca 1892 roku w Camden w stanie New Jersey) był amerykańskim poetą, eseistą i dziennikarzem. Uważany jest za jednego z najbardziej wpływowych amerykańskich poetów XIX wieku. Jego głównym dziełem jest zbiór wierszy Leaves of Grass (Liście trawy), który od 1855 roku do na krótko przed śmiercią w 1892 roku wielokrotnie rozszerzał i zmieniał.

Przeszłość i teraźniejszość więdną – wypełniłem je,

opróżniłem,

I spieszę wypełnić następną kartę przyszłości.

Hej, ty tam, słuchaj! z czego chcesz mi się zwierzyć?

Patrz mi w twarz, kiedy gaszę dyskretny płomyk wieczoru

(Mów szczerze, nikt więcej nie słucha, a ja wkrótce

odejdę).

Czy ja sobie zaprzeczam?

Niech będzie, że sobie zaprzeczam

(Jestem pojemny, są we mnie miliony).

Skupiam się na tych, co blisko, czekam na progu.

Kto już uporał się z pracą? kto pierwszy skończy

wieczerzę?

Kto pragnie przejść się ze mną?

Czy przemówisz, zanim odejdę? czy może nie zdążysz?

 



Back To Top